1

Pali coraz mniej z nas... ale to nadal 25%

Regularnemu paleniu papierosów oddaje się niemal co czwarty Polak. Z prawie 31% palących mężczyzn i 18% kobiet plasujemy się na 12. miejscu spośród 34 krajów OECD pod względem liczebności nałogowców. Na szczęście, od kilku lat obserwuje się tendencję spadkową:  w 2012 roku paliło 32% Polaków, a dwa lata później – już 28% (nadal to średnio ok. 16 wypalonych papierosów w przeliczeniu na osobę dziennie). Historia z nałogiem rozpoczyna się w przypadku większości w 19 roku życia.

Według Komisji Europejskiej: palenie tytoniu jest główną możliwą do uniknięcia przyczyną śmierci w UE. Co roku zabija ok. 700 tys. osób. I rzeczywiście, zapału nie można nam odmówić: ponad 70% palaczy chce rzucić palenie, a 68% zrobiłoby to choćby jutro pod warunkiem pewnego powodzenia. Liczby mówią jednak same za siebie: przeciętny palacz rzucał palenie 7 razy, spośród których co najmniej 6 z wiadomym zakończeniem…:)

I choć nie w tym rzecz, to winę można by zrzucić na naszą krótkowzroczność. Na poważne skutki palenia trzeba zwykle poczekać wiele lat. Palacze częściej zapadają m.in. na nowotwory płuc, jamy ustnej, gardła, krtani, choroby układu krążenia, układu oddechowego, miażdżyce czy udary. Łatwiej zaobserwować bardziej namacalne reakcje jak starzenie się skóry, czy nieestetyczne przebarwienia na dłoniach, paznokciach i zębach. Są jednak jeszcze inne nielubiane reakcje, które palenie papierosów zwykło wspierać jak np. doskwierające nocą chrapanie. Okazuje się, że dym papierosowy drażni wyściółkę jamy nosowej i gardła powodując obrzęd i katar, a w następstwie trudności w oddychaniu przez nos. Prawdopodobieństwo chrapania wzrasta wraz ze zwiększaniem się liczby wypalonych papierosów dziennie. Bierne palenie również powodować może zapalenie nosa i gardła, zwiększając tym samym ryzyko chrapania. Dzieci rodziców, którzy palą, częściej narażone są na chrapanie niż dzieci niepalących rodziców. Samo chrapanie, choć nie tak brzemienne w skutkach jak wspomniane wyżej choroby (pod warunkiem niewystępowania bezdechów), to potęgować może uczucie niewyspania i przemęczenia, niższą efektywność i wydajność w pracy w ciągu dnia, trudności z koncentracją i pamięcią, a także przyrost masy ciała i poranne bóle głowy.

2

Chrapanie po rzuceniu palenia?

Każdy kij ma dwa końce…. ostatnio Mille Medica odwiedził pacjent, który chrapać zaczął niedługo po rzuceniu palenia. Okazało się, że, zbyt szczodrze nagradzał swe wysiłki ponadprogramowymi przekąskami, co w efekcie przysporzyło mu kilku kilogramów. Nagromadzona tkanka tłuszczowa w okolicach szyi naturalnie zmniejsza drożność dróg oddechowych, utrudniając swobodny przepływ powietrza i sprzyja tym samym chrapaniu. Stąd często pierwszym krokiem w kierunku skutecznego wyleczenia chrapania jest zrzucenie wagi. Chrapanie jest w większości przypadków w pełni uleczalne  – tymczasem co trzeci Polak nie wie, że chrapanie da się leczyć, a co piąty uważa, że to przypadłość, której nie da się w pełni zlikwidować!

3

1 czerwca tez świętujmy!

Powyższym nie zamknęliśmy jednak pełnej listy czynników chrapaniogennych:). Alkohol, który pozornie relaksuje, spowalnia reakcje mózgu i ułatwia zasypianie, zmniejsza też drogę przepływu powietrza sprzyjając chrapaniu. W kontekście akapitu wyżej wspomnieć trzeba, że napoje alkoholowe cechują się też dużą kalorycznością.

Tak się składa, że po dzisiejszym Święcie Bez Papierosa,  jutro – 1 czerwca, obchodzimy Dzień bez Alkoholu. Dorzucając do naszych powyższych motywów Międzynarodowy Dzień Dziecka mamy nadzieję, że dostarczyliśmy Wam wystarczających powodów do bezużywkowego świętowania dziś, jutro, a nawet trochę dłużej:) W końcu – kto świętować nie lubi!